Dziwne jest ze mnie powietrze
Zatrute chemicznie, ciężkie i lepkie
Gdybyś wdychał mnie do płuc
Musiałbym cię truć
Mógłbyś się mną zachłysnąć
Lepki jestem, lecz ze mną ślisko
Mógłbym z tobą też zabłysnąć
Gdybyś był skrzącą się iskrą
Jest na świecie mnie nie mało
Miast przekleństwo mnie wezwało
Bym nad każdym chodnikiem
W gwarze czcił grobową ciszę















Comments
pozdroowka!
--
don't forget to breath
Previous PageNext Page